5 powodów dla których warto odwiedzać podlaskie zimą. 1. Boże Narodzenie oraz Sylwestra świętujemy tu dwa razy! Zima na Podlasiu. Dzieci na Podlasiu nie mogą narzekać. W związku ze sporym odsetkiem wyznawców prawosławia oraz znaczną liczbą małżeństw mieszanych wiele szkół planuje dodatkowe dni wolne.
Karta Badacza: " Ptaki Podlasia ". Na podstawie informacji podanych przez prowadzącego i samodzielnie przeprowadzonych obserwacji, uzupełnij Kartę: 1. W budowie ptaków można wyróżnić elementy wskazujące na ich specyficzne przystosowania związane ze środowiskiem w jakim one żyją. Przyporządkuj poszczególnym literom zaznaczonym na
VCD film przyrodniczy Discovery Channel Wielcy Drapieżnicy PTAKI -10zł. 10 zł. Nowe. Warszawa, Białołęka - 19 października 2023. Znaczki polskie 1975r. Ptaki drapieżne, 2 rodzaje sokoły (falco) 5 zł. Warszawa, Śródmieście - 27 października 2023.
Badania wykazały, że ktoś truje dzikie zwierzęta karbofuranem, silnym środkiem ochrony roślin zakazanym w Polsce od kilku lat. „Potwierdził się najgorszy scenariusz – piszą działacze PTOP - w okolicach Drohiczyna, działa osoba lub osoby, które trują ptaki drapieżne, lisy, psy i koty. Po drugiej stronie Bugu, na terenie gminy
. Kasztelik Korona Podlasia to bardzo, ale to bardzo ciekawe miejsce, stworzone z pasji, pracowitości oraz wspaniałej wyobraźni. Warto wiedzieć, że Kasztelik to kamienny zameczek, który powstał jako wynik pracy rąk tylko jednej osoby. Autorem tej niezwykłej budowli jest Pan Jerzy Korowicki, okoliczny aktywista. Spis treści1 Jak powstał i jak wygląda Kasztelik Korona Podlasia?2 Jak dojechać do Kaszteliku Korona Podlasia3 Informacje praktyczne dotyczące wpisu o Kaszteliku Korona Podlasia4 Co znajduje się w pobliżu Kaszteliku? Jak powstał i jak wygląda Kasztelik Korona Podlasia? Kilkanaście lat temu, Pan Jerzy, miłośnik obróbki kamienia, na malowniczej działce rozpoczął budowę efektownego przedsięwzięcia. W wyniku jego pracy powstał budynek, który nazwał go Koroną Podlasia, natomiast słowo „kasztelik” dodano później. Obecnie, Korona Podlasia, to budowla przypominająca mały zameczek. Są tu wieżyczki, wrota, miecze, tarcze, wszystko. Z parkingu prowadzi do zabudowań ścieżka otulona szpalerem drzew, która pięknie okala wyłaniający się zarys kaszteliku. Sama budowla ma około 15 metrów wysokości. Nie jest może zbyt obszerna, niemniej jednak jest tu mnóstwo ciekawostek, unikalnych pomysłów i interesujących detali, że trudno zatrzymać oczy 🙂 Całość zbudowana została z wyławianego, mytego i ociosanego kamienia. Konstrukcja uzupełniona jest dodatkami z pięknie obrobionego żelaza. Wnętrze kaszteliku jest jeszcze niedokończone, ale już znajdują się tam wyroby przygotowane przez lokalnych artystów. Po lewej stronie budynku są metalowe schody, którymi wspiąć się można na basztę, z której rozciąga się piękny widok na okoliczne łąki i lasy. Następnie przejść można na drugą stronę budynku i podziwiać kasztelik w pełnej okazałości. Z rozległej łąki wychodzą bardzo fajne zdjęcia, ponieważ mamy stąd doskonały widok na całą budowlę. W międzyczasie warto wsłuchać się w dźwięki otaczającego lasu, zaś na niebie często można zobaczyć drapieżne ptaki, które krążą majestatycznie na tle błękitu. Nieco dalej właściciel wykopał fosę, nad którą wybudował kamienny most, Strzegą go wielkie, żelazne halabardy, i ciekawe ozdobniki, dlatego warto zatrzymać się tu i podziwiać kunszt autora. Tuż za mostem, skorzystać można z miejsca grillowego, które również wybudowane zostało z kamienia. Wielki stół, który zbudowano pod kamienną altaną przypomina stół rycerzy Króla Artura. Wszystko spowijają rośliny, w naturalny sposób dodający uroku temu miejscu. Nad kasztelikiem powiewa flaga państwowa, natomiast jego herbem jest odwrócony herb Siemiatycz. Pan Jerzy w swoim kaszteliku spędza każdą wolna chwilę. Jest to przesympatyczny, otwarty na spotkania pan, który chętnie opowiada o przedsięwzięciu i jego historii, dlatego warto posłuchać jego opowieści. Jak dojechać do Kaszteliku Korona Podlasia Kasztelik znajduje się w pobliżu miejscowości Olendry, około 8 km od Siemiatycz. Aby do niego dojechać należy wyjechać z Siemiatycz drogą nr 19 w kierunku miejscowości Sarnaki, a następnie po 3,8km skręcić w drogę 640, na wschód. Informacje praktyczne dotyczące wpisu o Kaszteliku Korona Podlasia FB Kaszteliku otwarciakasztelik można zwiedzać codziennie, w godzinach wstęp jest wolny. Jednak w kilku miejscach znajdują się skarbonki, do których warto wrzucić kilka złotych i wspomóc dalszą budowę tego miejsca5atrakcyjność dla dzieci8, ponieważ prawdopodobnie każde dziecko będzie zadowolone ze zwiedzania tak fajnego zamku6warto, czy nie?zdecydowanie tak, ponieważ miejsce jest urocze i naprawdę fajnie jest móc podziwiać tak sympatyczne miejsce Reasumując, serdecznie polecamy wizytę w Koronie Podlasia, ponieważ bez wątpienia jest to jedno z wielu ciekawych miejsc w tej okolicy. Co znajduje się w pobliżu Kaszteliku? Siemiatycze (8 km)schrony Linii Mołotowa (ok. 3 km)święta góra Grabarka (8 km)Mielnik (12 km)Drohiczyn (19 km)Cerkiew w Koterce, błękitna cerkiew wybudowana na uroczysku (21,5 km)Ziołowy Zakątek w Korycinach, wspaniałe gospodarstwo i ziołowy ogród botaniczny (41 km) Ostrów Mazowiecka znajduje się w odległości 96 kmBiałystok znajduje się w odległości 105 kmWarszawa znajduje się w odległości 153 kmLublin znajduje się w odległości 156 km Lokalizacja Kaszteliku Korona Podlasia na mapie
Weekend w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej minął pod znakiem kultury tatarskiej. Były zawody łucznictwa, koncerty i pokazy kulinarne. Wydarzenie zorganizowali PMKL, Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej oraz klub AMM Archery skupiający miłośników łucznictwa konnego. Wziął w nim udział wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski. Festiwal Kultury Tatarskiej w atrakcyjny sposób przybliża mieszkańcom regionu działalność artystyczną, zwyczaje i wspaniałą kuchnię Tatarów polskich. W weekend wrócił po rocznej przerwie. W ubiegłym roku pandemia nie pozwoliła na jego organizację. W programie Festiwalu królowała przede muzyka i tańce przedstawicieli polskiego orientu pozwalające zaprezentować ich barwne ludowe stroje. Na scenie zaprezentowali się: Tatarski Zespół Taneczno-Wokalny Buńczuk i Tatarski Zespół Dziecięco-Młodzieżowy Buńczuk, ale też Joanna Broda z Krakowa, która specjalizuje się w tańcach tureckich. Przez dwa festiwalowe dni w skansenie można było podziwiać umiejętności kulinarne specjalistów od kuchni tatarskiej. Przysmaki takie jak: czebureki, pilaw czy pierekaczewnik stały się jedną z wizytówek społeczności tatarskiej na Podlasiu, tym co przyciąga na organizowane przez nią imprezy spore grono smakoszy. Nie tylko miłośnicy dobrego jedzenia znaleźli w skansenie coś dla siebie w ostatni weekend czerwca. To była gratka także dla miłośników koni. Festiwalowi Kultury Tatarskiej towarzyszyły Międzynarodowe Zawody Łucznictwa Konnego, które rozpoczęły się już w piątek. W sobotę, oprócz łuczników konnych, można było zobaczyć pokazy jazdy konnej i kaskaderskiej Szwadronu Kawalerii im. 10 Pułku Ułanów Litewskich, w niedzielę atrakcją był pokaz wyszkolenia kawaleryjskiego w wykonaniu Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, Pułku Reprezentacyjnego Dowództwa Garnizonu Warszawa. Jaki to ma związek z ideą festiwalu? Nie byłoby polskiej tradycji ułańskiej gdyby nie Tatarzy. To właśnie na wzór tatarskiej chorągwi powstały polskie formacje, a nazwa ułani pochodzi od nazwiska tatarskiego dowódcy. W trakcie festiwalu można było nauczyć się strzelać z łuku i posługiwać szablą, były pokazy kaligrafii arabskiej i zwiedzanie tatarskiej jurty. Na uczestników czekały też ptaki drapieżne i sowy z Ośrodka Edukacji Ekologicznej Sokolarnia. Na podst.: Podlaskie Muzeum Kultry Ludowej Zdjęcia (8)
SŁOWNIK GWARY PODLASKIEJ A a nu jego (jeho) – do diabła z nim abalasa – gruba żerdka od płotu akuratnie – zrobione dokładnie tak jak trzeba apiać – znowu apałonik – łyżka wazowa abalasa – gruba żerdka od płotu – używana jako wspornik do baćko – ojciec baciuszka – ksiądz prawosławny badziewie, badziew – coś bez wartości bajstruk – nieślubne dziecko baleja – balia bambaryła – grubas, głupek, ciężki umysł bambetle – łachy bambosze – ranne pantofle uszyte z resztek tkanin banaluki – głupoty, gadasz banaluki – mówisz głupoty bandzie – wystarczy banerka – puszka, konserwa barabanić – łomotać, stukać, dobijać się barabolec – wino owocowe – ale też ciasto z zakalcem barachło – coś bezwartościowego batarejka – latarka bełtać – mieszać berbelucha – tanie wino baryk – bar, knajpa besztać – wymawiać komuś bez – przez, przejdź bez ulice – przejdź przez ulice biedy sobie naputać – ściągnąć na siebie kłopoty bladź – pani lekkich obyczajów blekot – szalej – roślina – blekotu się najadła błancza – guz błotka – płotka bołoto – pole bor – wiertło borgować – kredytować, zborgować, wziąść na borg – skredytować, wziąć na kredyt bormaszyna – wiertarka bożyć się – przysięgać, a zabóż się – przysięgnij bradziaga – ktoś nieprzyzwoity brechać – kłamać, szczekać; niektórzy jednak używają tego zwrotu jako – śmiać się browar – piwo bryle – okulary brynzel – idiota, glupek, ty brynzlu – ty idioto, baranie buby, bubki – kuleczki, jagódki, itp. buc – głupek bulwa – ziemniak bułka chleba – „poproszę bułke chleba” – poproszę bochenek chleba burchel – pęcherz buza – napój ze sfermentowanej kaszy jaglanej C certolić się – wzajemnie sobie ustępować ciapki – kapcie cierlica, międlnica – narzędzie do międlenia lnu cipier – teraz chabor – rodzaj łapówki lub prezentu chaman – cham chaziaj – gospodarz pełną gębą chazior – pewny siebię, butny certolić się – wzajemnie ustępować chiebra – gromada, banda chwiluńka – moment, chwileczkę chwost – ogon chyższy – szybszy, kto chyższy? – kto szybszy? cierlica, międlnica – narzędzie do międlenia lnu ciurma – więzienie chlapcążki – obcęgi, kombinerki chłodnik – rodzaj zupy podawanej na zimno chodzić do magazynu – chodzić do sklepu chodzić w arende – kraść owoce z sadu chomtolić – psuć, coś zacząć i zostawic nie gotowe chwacit – starczy, dosyć („ci” czytać jako „c-i” nie „ć”) chwiluńka – moment, chwileczkę cupać – skubać, trącać przynętę cymes – nadzwyczajna potrawa, także nazwa jednej z potraw żydowskiego jadłospisu cypek – mycka czałpicsa – czepiać się kogoś, dręczyć kogoś czemergies – samogon, ruska wódka czepił sie jak rzep psiego ogona – ktoś się kogoś bardzo „uczepił”, przeszkadza czuczeło – dziwadło, straszydło czugunny – garnek odlewany, żeliwny garnek czuwać – slychać czy ja jemu w garki patrze sie? – nie interesuję się jego sprawami czychunka – kolej, tor kolejowy czyżyk – mały chłopczyk D daje dzisiaj mróz – zimno dziś dali popalić – dokuczyli darem, na darem, daremno, nadaremno – bez efektu, bezproduktywnie dziengi – pieniądze dętka – bąbka choinkowa dla – daj dla cioci – daj cioci, boli dla mnie głowa – boli mnie głowa dochodzić tołku – racjonalizować, porządkować argumenty durak – dziwny, niespotykany durniacha – naiwniak, łatwowierny durnowaty – głupkowaty druszlak, durślak – cedzak drzewnianny – drewniany dwiuch – dwóch dynia – zamiast melon i melon zamiast dynia dynksić – bać się działgać – pies działga – pies ujada dziamgać – marudzić, pleść bzdury, gadać androny dziażka – pasek dzieżka – dzbanek dźwi – drzwi F fajerka – jedno z kółek żeliwnych zakrywające otwór w płycie kuchennej fanga – ślad po uderzeniu faradyny – spodnie farfocel – strzęp fest zrobione – dobrze zrobione flafcążki – obcęgi, kombinerki fleja – brudas, brudaska ficzka – krotka bluzka, kurtka fifraczek – żakiet (najlepiej fioletowy, bo to kolor Podlasianek) fizyczny piec – piec opalany węglem, drewnem fufajka – waciak furt – znowu, jeszcze raz, ponownie G gała – nieudacznik , gapa, ciapa garki – garnki gąsewka – skórzany łącznik bijaka z trzymakiem w cepach giry, syry – nogi glaca – łysina gołodupiec – biedaczyna graba – ręka grać w kaczanego – wielkanocna zabawa polegająca na toczeniu jajek po pochyłości gumno – łąka góruje – ból nie do wytrzymania gra w „dwa tereny” – gra „w dwa ognie” gra w „piegi” – ułańska zabawa H hajtać się – brać ślub hadztwo – ohyda, obrzydliwa istota, nieprzyjemne uczucie handryczyć się – sprzeczać się, złościć, pokrzykiwać hapać – brać hapun – ten co zabiera nie swoje, (hapać – brać) np. po niegrzeczne dzieci przychodzi hapun hebel – kochanek hetudy – tędy hetyj – ten hledzieć – patrzeć hołoble – dyszle boczne w wozie konnym hulać – pić alkohol hulanka – popijawa I ich – trzeba ich podnieść – trzeba je podnieść (np. jabłka) ichni – ich ichny – ich idę/jadę na miasto – idę/jadę do miasta idę do jego – idę do niego idz ty w żopu – odczep się, odwal się idziem – idziemy iść pieszkom – iść na nogach, pieszo iść z buta – iść pieszo J jadaczka – gęba jajka w śniadku – jajka na miękko ledwo ścięte jełop – głupiec jobów nasadzić – nawymyślać, skląć jucha – krew juszka – wywietrznik piecowy K kaban – wieprz, świnia kabanina – wieprzowina kabona, kabonka – pieniądze kaczan – głąb, rdzeń kapusty kanka – konewka kartacze – Pyzy z mięsem knypeć – niedorostek, smarkacz karakan – karaluch, albo ktoś niski karman – portfel kasza hreczana – kasza gryczana kawalerczak – niedorostek, smarkacz każdą razą bądź – w każdym przypadku każden, któren – każdy, który kicha – wstyd, lub coś kiepskiego, jaka kicha – jaki wstyd, to jest kiszkawe – to jest kiepskie kiego – czego, po co, kiego licha tam jedziesz?! – po co tam (do cholery) jedziesz?! kiendy? – którędy? kiendziuk – flaki kiepeła – głowa kinol – nos kipiatok – wrzątek kisle mleko – mleko zsiadłe kitrać – chować klatencja – klatka schodowa klekotun – bocian kleić durnia – udawać, ukrywać coś klikać- wołać kocik – mały kotek kokrzysko, kukrzysko – stare siedlisko kołdoby – wyboje kołduny – pyzy, kartacze kondon – kondom kopańka – dłubanka, naczynie wykonane z jednego kawałka drewna koperkaczka – puszka z podziurawionymi bokami, mocowana na drucie, wypełniona czymś palnym i rozpalona. Służyła dla zabawy do kręcenia otwartym ogniem wokół głowy. kordła – kołdra korp – gołębnik koza – piecyk żeliwny kozytkać – łaskotać kozytki – łaskotki kozyrek – daszek od czapki kruczek – pogrzebacz krupa – kasza któren – który kucia, kutia – potrawa bożonarodzeniowa składająca się z ryżu z makiem i bakaliami kumać – rozumieć, nie kumaty – człowiek mający trudności w zrozumieniu czegoś kupalim – kąpaliśmy kupywać – kupować kurzyć – palić papierosy L latoś – tego roku leci jakby jemu soli na ogon nasypał – biegnie prędko, spieszy się letko – lekko lewszun – leworęczny, mańkut limo – siniec liszni – zbędny Ł ładyszka – dzbanek łajza – powsinoga łepetyna, łbicho – głowa łoj – oj, łoj boże – oj boże łoncki dziadzio – staromodny, nieaktualny człowiek łoni – ubiegłego roku łypa – warga M machorka – lichy tytoń magazyn – sklep masłobojka – maselnica, przyrząd do ubijania masła maść nabolenie – środek na chorobę mata – macie mamona, mamonka – pieniądze manera – pusta puszka ( banerka ) maszyna – kuchnia gazowa mączka – cukier melon – zamiast dynia i dynia – zamiast melon menel – pijak meszty – kapcie mieć kołtun – fryzura w nieładzie, siano na głowie mleko uciekło – mleko wykipiało mielim – mielimy, mielta – mielcie mlon – nielubiany mężczyzna modzele, mozole – odciski mogiłki – cmentarz mordownia – kiepska knajpa możno – można musi – pewnie, prawdopodobnie, częste jest powiedzenie: musi tak… murzyk – mężczyzna mutra – nakrętka myszorec – pomocnik woźnicy towarowej konnej platformy, ładowacz myszygene – zwariowany, stuknięty N na zaś – na później, na zapas nadajeli – dali popalić nahula – natrętny, upierdliwy namolny – natrętny, upierdliwy napchać kałdun – napełnić brzuch nastojka – nalewka nawarzyć – ugotować nazukoś – ukosem (przechodzić przez jezdnię nazukoś) nie duż głowy – nie zawracaj mi głowy nie zdzierżyłem – nie wytrzymałem nie zniese – nie zniosę nie zawracaj gitary – daj mi spokój, nie nudź niehadliwy – nie brzydzący się nos – pijak nyje mnię – mdli mnię O obied – obiad obiedać – jeść obiad obrzyn – broń zazwyczaj kłusownicza, karabin z obciętą lufą obuwaj się – nakładaj buty ocipiał? – zwariowałeś? odczmuchać sie – otrząsnąć się odkazać – odmówić odkluczyć – otworzy odracha – niechluja odziać się – ubrać się, opatulić odwietki – odwiedziny nowonarodzonego dziecka oładki, ołatki – placki ziemniaczane ot – ot jaki ty głupi – (oj) jaki ty głupi otawa – drugi pokos trawy P pacan – smarkacz, pędrak padaka – coś bardzo śmiesznego, ale padaka – ale śmieszne pajucina – pajęczyna pała – głowa pampuchy – pączki dla ubogich paniał? – zrozumiał(eś)? papcie – obuwie domowe patrzaj – patrz parszuk – świnia paszcza – buzia, usta patałach – ktoś niezadbany, poniżenie peniak – tchórz pepegi – tenisówki perelina – peleryna pet, kip – niedopałek, papieros pieczka – legowisko na piecu do spania pietuch – kogut pinda – narząd płciowy kobiety, również używane jako obelga piterka – portfelik piston – smarkacz plita – płyta kuchenna placforma – platforma np. konna do przewożenia dużych ładunków plajster – plaster plaskaty – płaski, spłaszczony płastynki – blaszki z owalnym otworem przybijane do obcasa, służące do mocowania łyżew płaszczadka – drewniany podest do tańca po pociemku – po ciemku, siedzę po pociemku – siedzę po ciemku po poslednim – jeszcze jednym, kolejnym, to jak, po poslednim? – to jak, zapalimy jeszcze? pocelować – trafić pociopać – posiekać pochlopka – cieńka zupa pochłodnieje – ochłodzi się podpierdalanka – rodzaj biednej zupki z ziemniaków podprowadził pod durnego chate – zrobił ze mnie głupca podwórek – chodź na podwórek – chodź na dwór poka – (czyt. paka) cześć pokinunć – zgubić poklikać – zawołać pomalej – pomału popelina – wstyd, jaka popelina – jaki wstyd potoknąć – wypłukać, także znaczyło polać wodę np. drugiej osobie na dłonie przy myciu się porwał – podarł, uszkodził, rozerwał poślim – poszliśmy pośpieszaj – szybciej poszed w kibini macier – wypchaj się, idź do diabła poszła ty w buraki – przekleństwo typu idź do diabła, won poszedł w bołoto – przekleństwo typu idź do diabła, won poszła w czortu – przekleństwo typu idź do diabła, won powiestka – wezwanie pójdziem – pójdziemy pójść w odwiedki – odwiedzić rodzinę, w której niedawno urodziło się dziecko; nie należy przychodzić z pustymi rękami półpierdun – wierzchnie okrycie długości ? prodziż – prodiż prukwa – obelżywie kobieta „rozlazła” prynuka – namawianie przebrać się – przeprowadzić się przedzierzgać się-przebierać się przylepka – kromka chleba przylimonić – walnąć, stuknąć przytrzódka – pomocnik kierownika stada krów ( naczelnego pastucha) psiuk – mały pies R raby – plamisty (stąd często łaciata krowa nazywana jest: Raba) ramka – ramka papierosów – paczka papierosów raszpla – kobieta bardzo lekkiego prowadzenia razdziawa – gapa, niezdara rećka – rzodkiewka rezać – ciąć, rżnąć, piłować rodyska – rzodkiewka rogatka – proca rozdziewaj się – zdejmij odzienie rozgawenia – osoba roztargniona rozkołupać – powiększyć otwór rozpuszczanie – rozpuścić dzieci – rozpieścić dzieci, rozpuszczony jak bisurmański bicz – rozpieszczone dziecko roztropa – osoba roztargniona roztworzyć – otworzyć np. okno, słoik, buzię roździawa jedna – krzykaczka, głośna osoba rubaszka – koszula męska rugać się – przeklinać rychtyk – akurat, właśnie, samo rychtyk – w samą porę, o czasie ryło – twarz rypać się – tłuc/bić się ryży – rudy S saczek – bluzka samogon – bimber, nielegalnie pędzony alkohol sałata, sałaciarz – taksówka, taksówkarz saławiej – słowik słychować – co słychować? – co słychać? sarafan – sukienka bez rękawów se – sobie – weź se kup – weź sobie kup siaszka – kosa sień – weranda siniak (akcent na „a”) – rodzaj grzyba, którego kapelusz sinieje po potarciu sinka – niebieski barwnik używany do krochmalenia siurek smarkacz, „mały interesik” u chłopczyka skakina – ty skakino jedna, ty bydlaku skibki – kanapki skołowacieć – stracić orientację, zgłupieć skowroda – patelnia skrobać marchewki – deptać komuś po piętach smark – niedorostek, smarkacz słychać – czuć, słychać spaleniznę – czuć spaleniznę sobaka – pies starszy – drużbant, świadek ślubu stojali – stały stojało – stało stolarzowaty – znający się na stolarce struchlałe – zmurszałe np „patyki struchlałe” stuk – karta stuk – w grze w karty, karta nie do wycofania suchna – owca sulan – leworęczny, mańkut, szmaja swarycsa – kłócić się swołocz – łobuz, drań szantrapa – osoba roztargniona szałaputa – człowiek bezmyślny szaszok – tchórz szlauch – rura gumowa szparko – szybciej, poganianie szpuk – gołąb pospolity, nierasowy szpurc – niedorostek, smarkacz sztanga – obciążnik zegara ściennego sztany – spodnie szajbus, szajbnięty – wariat sztafirować – stroić się szczun – smarkacz szkodowiery, szkodowieki – skąpca szmaja- leworęczny, mańkut szmuc – brud szpilorek – szydło szprechać – mówić szpurt – szybki bieg sztafirować – stroić się szuba – sałatka kartoflano-śledziowo-warzywna szurganiec – łobuziak szulaki – określenie na ptaki drapieżne polujące na gołębie szypszyna – nasienie, owoc dzikiej róży szwajsować – spawać szwendać się – spacerować bezmyślnie Ś ślozy – łzy (częste powiedzenie: i po co tak lejesz ślozy?) śniedać – jeść śniadanie śrubstag – imadło świeżynka – świeża pieczeń wykonana zaraz po uboju prosiaka T taborek – taboret tako – w ten sposób taksowka – nazwa każdego samochodu osobowego, nie koniecznie taxi taskać – nieść temu – dlatego ten – ten pomarańcz – ta pomarańcz, ten winogron – ta winogron terperda, torpeda – mały pociąg osobowy złożony z dwóch jednostek telepać się – trząść się, ale dziś telepejszen – ale dziś zimno toczka – głośnik zakładowego radia tok – bateria tołkować – tłumaczyć, bez tołku – bez sensu, bez pomyślunku, nietołkowny – nie dający sobie wytłumaczyć tutaj babcia koszyk nosiła – „gest kozakiewicza”, tu się zgina… trafić na chanajki – przed wojną dzielnica znana z pośledniejszych pań lekkiego prowadzenia turza (czyt. tur-za) – boli U uchażor – starający się o rękę panny uczycielka – nauczycielka ugotujem – ugotujemy ukatrupić, zakatrupić – zabić unaj, undzi – tam ulnik – babka ziemniaczana upioką – upieką upioke – upiekę W wajcha – dźwignia walonki – obuwie z filcu na mróz i śnieg wała – takiego wała – „gest kozakiewicza”, tu się zgina… watacha, wataszka – grupa, gromada wchodziny – parapetówka wcinać – jeść wentroba – wątroba wieczera – kolacja wieczerać – jeść kolację wiernusa – zawrócić się wiszczeć – piszczeć, krzyczeć wiuga – zawieja włanczać, wyłanczać – włączyć, wyłączyć wołoczebne – prezent od matki chrzestnej wredota – o osobie wrednej wrzaskun – awanturnik, pieniacz, także głośno krzyczące dziecko wsio -wszystko wycierucha – kobieta bez zasad wycug – dożywotnie, utrzymanie wyczmuchać – przewietrzyć wygrużać – wywalać, usuwać wykipiło – wykipiało wyskipło – wykipiało wyrko – łóżko wzion – zabrał Z za biezdurno – za nic, za darmo za frajer – za nic, za darmo za im – za nim zaciągnąć się – zagłodzić, brak apetytu zadawać – dać zaidrosny – zazdrosny zajedno – wszystko jedno, to samo zajzajer – kwas, coś bardzo kwaśnego zakluczyć – zamknąć zakolegować – zaprzyjaźnić zalatywać do kogoś – wejść do kogoś na chwilkę zamaniło – zachciało się zapalić – włączyć (np. światło, telewizor) zapluszczyć oczęta – zamknąć oczy zapojka – napój do zapijania alkoholu zasynać – zasypiać zaszpilić – zapiąć na guziki zawtrakać – jeść zbuk – zepsute jajko zdurniał, czy co? – czyżby człowiek ogłupiał, dziwnie się zachowuje zdym – zdejmij zgliwiały ser – psujący się twaróg zeksa – stać na zeksie – stać na czatach, okrzyk „zeksa” służy również jako ostrzeżenie alarmowe zezwać – wyzwać, nakrzyczeć na kogoś zieziulka – kukułka ziomal – rodak, kuzyn zjechać do domu – wrócić do domu zołza – o osobie wrednej zrobić rezultat – policzyć się z kimś, zrobić z kimś lub z czymś porządek zrobim – zrobimy Ż żeb – żeby żulik – mały chłopczyk żywina – trzoda żywiuszczyj – żywotny
Mówią o nich „krawcy” albo „kieszeniarze”. Złodzieje kieszonkowi, to elita przestępcza Wołomina i okolic. Kursują najczęściej w pociągach na szlaku Warszawa Wileńska – Małkinia. Docent Kazimierz Godorowski, biegły psycholog sądowy, który współpracuje z Rejonowym Urzędem Spraw Wewnętrznych w Wołominie ponad 30 lat dodaje, że w powszechnej opinii ludzi, którzy zawodowo stykają się z przestępczością, kryminalista czy lump z tych stron to psychopata lub alkoholik, a często jedno i drugie. Także w ocenie komisji wojskowych najwięcej kłopotu sprawiają poborowi z podwarszawskich okolic. Por. Gabriela Czarnecka, która jest inspektorem do spraw nieletnich, powie mi, że z tych samych powodów pogotowia opiekuńcze i domy dziecka niechętnie przyjmują jej podopiecznych. Już same na za wy: Wołomin, Marki, Ząbki, Zielonka wywołu ją złe skojarzenia. Rozmawiam z matką 13-letniej córki, która ratunek dla niej widzi w życzliwej pomocy pani inspektor. Ale dziewczyna już kilkakrotnie uciekała z pogotowia opiekuńczego, a niedawno pobiła wychowawczynię. Wagaruje, kradnie, włóczy się po melinach. Ostatnio zaczęła wciągać w swoje sprawki młodszego brata. Matka żyje z kolejnym konkubinem i na pewno nie jest to dom niczyich marzeń. Bieda, byle iakość, brak perspektyw. Dlaczego i od kiedy datu je się zła sława Wołomina i okolic? Conajmniej od początku tego stulecia osiedlano tutaj podejrzany i niewygodny „element” z Warszawy. A dziś czterdziestotysięczne miasto jest przede wszystkim jedną: z „sypialni” stolicy, bo większość jego mieszkańców dojeżdża do pracy. Od lat napływali liczni złodzieje, różne niebieskie ptaki. – Ludzi można tu z grubsza podzielić na trzy kategorie – mówi kpt Jerzy Kamiński, naczelnik Wydziału Kryminalnego RUSW: – pniaki, a więc zasiedziałych od kilku pokoleń, krzaki, – to ci nieco już zakorzenieni i ptaki – nowi przybysze. Tych ostatnich jest najwięcej. Zanika więc poczucie lokalnego patriotyzmu, nie ma szans na budowanie autentycznych sąsiedzkich więzi. Anonimowość, roztopienie się w społeczności, wreszcie brak autorytetów sprzyjają złu. Nikt nie powie młodemu czy podstarzałemu chuliganowi – Jasiu, co ty robisz! Jasio i tak by nie posłuchał. Chce zaimponować w nowym miejscu kolesiom podobnym do niego: bezczelnością, siłą mięśni, cwaniactwem. Przestępczość w całym kraju przybiera coraz groźniejsze rozmiary. Rośnie także w środowiskach tradycyjnie z niej znanych. Chorąży Ryszard Sumiński, kierownik referatu dzielnicowych w Wołominie; twierdzi, że w ciągu blisko 40 lat swojej pracy zawodowej w tym rejonie nie pamięta tak dużego nasilenia przestępczości. Szef RUSW mjr Stanisław Piwowarczyk przytacza dane: w 1988 r. wszczęto 1466 postępowań dochodzeniowych, a w ub. roku już 2062. I jeszcze dla porównania: w styczniu i lutym – 266, a w tym samym okresie br. – 596. Są to głównie kradzieże z włamaniem do sklepów (zdarzają się nawet do warzywnych czy rybnych), do kiosków „Ruchu”, samochodów, napady rabunkowe, na mieszkania na przechodniów, zwłaszcza podpitych. Sporo jest wypadków drogowych spowodowanych w stanie nietrzeźwym, gwałtów stosunkowo mało, bo to jeszcze nie sezon. Co gorsza – towarzyszy tym przestępstwom z jednej strony bardziej brutalne i agresywne zachowanie- sprawców, a z drugiej ich swoista nonszalancja, poczucie bezkarności. Włamania zdarzają się już nie tylko w nocy, a napastnik, który wyrywa kobiecie torebkę, unieszkodliwia ją potężnym ciosem i… oddala się niespiesznie. Lump, który uderzył w twarz sprzedawczynię, bo coś mu się nie spodobało, doprowadzony na komendę – zachowuje się arogancko. Sprawcą przestępstwa może być i 14-, i 20- i 40-iatek, niekoniecznie ze światka zdecydowanie kryminalnego. Można powiedzieć, że „uaktywniają się” różne środowiska i różne grupy wieku, choć – rzecz jasna – prym wiodą „zawodowcy” i zdeklarowane lumpy. Niedawna amnestia, to tylko jedna i chyba nie najgłówniejsza przyczyna wzrostu przestępczości w ostatnich miesiącach. Ani też fakt, że stopniowo przybywa bezrobotnych. W Markach np. jest co najmniej kilkanaście rodzin, w których nikt nie pracuje, ale niemal w co drugim, trzecim domu jest pijacko-złodziejska melina. W takich zresztą miejscach rozgrywają się ponure tragedie – morderstwa w wyniku bójek, ciemnych porachunków. Ich sprawcami i ofiarami są najczęściej tzw. dynksiarze, czyli pijący denaturat, nazywany też likierem na kościach albo esesmańskim. Ten margines degeneratów istniał zawsze i akurat trudno mówić, żeby się powiększał. Największym problemem są przestępstwa pospolite, których wykrywalność spadła w rejonie Wołomina do 25 proc. (jeszcze w ub. roku wynosiła prawie 80 proc.). Nie może być jednak inaczej, skoro w ciągu ostatnich kilku miesięcy z RUSW odeszło 20 doświadczonych funkcjonariuszy. Chorąży Krzysztof Kalisz i st. sierż. Zenon Panasik są dzielnicowymi na obszarze, który powinien być obsługiwany jeszcze przez dwóch. Specyfika takiej pracy, to przede wszystkim prewencja, a więc stałe kontrolowanie dzielnic, znajomość ludzi tam mieszkających, ich problemów. Tymczasem… siedzą za biurkiem, bo każdy z nich prowadzi na bieżąco 20-30 spraw dochodzeniowych (w normalnych czasach i warunkach miał ich 5-6), co wymaga żmudnego gromadzenia dokumentów, spisywania protokołów, zeznań itd. W całym rejonie powinno być 16 dzielnicowych, a jest zaledwie 8. Zdarza się, że na nocne patrole funkcjonariusze wyruszają już nawet społecznie, poza regulaminowymi godzinami pracy. Nawet ci z wysokimi szarżami. Świat przestępczy wie, że milicjantów jest za mało, że trwa reorganizacja resortu i związany z tym zamęt. Wreszcie, że od paru miesięcy funkcjonariusze znajdują się pod ostrzałem środków masowego przekazu, często dla nich nieprzychylnych. To rozzuchwala. Wiedzą również, że od niedawna zatrzymanemu przysługuje prawo odwołania się w ciągu kilku godzin do sądu, który na podstawie materiału dowodowego musi potwierdzić zasadność zatrzymania. Dzieje się to w ramach tzw. sądowej kontroli zatrzymań. Gdy jeszcze dodać do tego nieliczne i nie zawsze sprawne radiowozy, fatalną łączność telefoniczną (np. do komendy w Kobyłce czy posterunku w Markach można się dodzwonić z RUSW tylko za pośrednictwem poczty) rysuje się skala trudności w wykonywaniu zwykłych, rutynowych działań milicji. I tak bezradność rodzi bezkarność. Wyjeżdżam z Wołomina przed zmierzchem. Pod Megasamem niedaleko dworca kwitnie półlegalny handel. Część sprzedawanych tu rzeczy pochodzi prawdopodobnie z kradzieży. Podpite typki z fioletowymi nosami ubijają różne interesy. Gęsto padają dosadne epitety. Dzielnicowi ślęczą jeszcze nad swoimi dochodzeniówkami. Magdalena Boratyńska “Zielony Sztandar” 25 marca 1990 1,355 odsłon, 1 odsłon dzisiaj
ptaki drapieżne na podlasiu